Co się dzieje, kiedy zmuszamy dziecko do dzielenia się?

11.09.2015    |    Posted by:

Dr Laura Markham, psycholog z Uniwersytetu Columbia w USA wyjaśnia, że: “opiekunom zależy na tym, by dziecko było hojne dla ludzi w swoim otoczeniu, aby potrafiło reagować na potrzeby innych. I na początku swojej przygody z edukacją dzieci uczą się spełniać swoje potrzeby, jakie pojawiają się na danym etapie życia, przebywając wsród rówieśników. Ale nie chcemy, by dzieci nauczyły się oddawać komuś innemu to, na co zapracowały, co daje im szczęście i co należy do nich tylko dlatego, że inne dziecko o to zabiega”.

Zmuszając dziecko do dzielenia się, kształtujemy w nim postawę:

“Jeśli będę płakać najgłośniej jak potrafię, dostanę to, o co mi chodzi”.
“Rodzice decydują o tym, co komu dać, a jeśli będę ich błagać, to na pewno to ja będę pierwszy w kolejce”.
“Mój brat i ja stale rywalizujemy, by otrzymać to, czego potrzebujemy. Dlatego go nie lubię”. “
Myślę, że jestem chciwy. Ale tylko dzięki temu mogę dostać to, na co zasługuję”.
“Wygrałem! Ale wkrótce stracę tę rzecz (np. piłkę). Muszę głośno pokazać, że się z tym nie zgadzam. Nie mogę pozwolić, żeby piłkę dostał brat. Jeśli będę grał rolę nieszczęśliwego, dłużej będę cieszył się zabawką”.
Zamiast zmuszać dziecko, by dzieliło się swoimi skarbami, warto nauczyć je bronić własnego zdania. Dr Markham mówi: “Chcemy, aby nasze dziecko dzieliło się wszystkim. By samo podsuwało innemu łopatkę w piaskownicy tylko dlatego, że tamto ją chce, w dodatku głośno płacze i tupie nogami”. Z kolei kiedy nasze dziecko chce coś, co należy do kogoś innego, wymagamy od niego, by kontrolowało swoje impulsy, zachowywało się spokojnie, było opanowane. By zamiast płakać i krzyczeć było w stanie rozmawiać i stworzyć nić porozumienia, która sprawi, że w przyszłości bez problemów będzie mogło korzystać z łopatki. Wymarzona reakcja mogłaby wyglądać na przykład tak: “Jak wykopiesz dziurę na garaż dla auta, ja chciałbym pożyczyć żółtej łopatki, by wykopać dziurę na własny garaż. Kop spokojnie, ja poczekam, aż skończysz“.

Pokazując dzieciom, jak rozmawiać, negocjować i ustalać zasady, zamiast zmuszać je, by się dzieliło, sprawiamy, że dzieci uczą się trudnej sztuki dialogu i porozumienia. Przymus dzielenia się sprawia, że przestają się starać w zabawie, a relacje, np. w rodzeństwie, zostają naruszone i pojawia się stała konkurencja.

Jeśli dziecko samodzielnie podejmie decyzję, będzie słuchać swoich instynktów i samo oceni, jak długo chce się bawić daną zabawką, to po chwili, czasem nawet krótszej, niż się dorosłym wydaje, podzieli się zabawką z rówieśnikiem z otwartym sercem i bez żalu. Dzięki temu poczuje satysfakcję z tego, że sprawia komuś radość, a w rezultacie – uczy się hojności. Dziecko ucz się, że:

“Mogę prosić o to, czego chcę. Czasem dostaję to szybko, a czasem muszę czekać”.
“Nie ma nic złego w płakaniu, ale to nie sprawi, że szybciej dostanę zabawkę”.
“Mogę bawić się inną zabawką, która też jest fajna. Czas szybciej mi wtedy mija”.
“Lubię to uczucie, kiedy mój brat daje mi zabawkę. Lubię go”.
“Mogę bawić się zabawką tak długo, jak chcę. Dam bratu zabawkę, jak skończę się bawić. Wtedy czuję, że postępuję właściwie”.

AUTOR:
Dzieci są ważne
Publikacji: 1617
Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Strona www: http://dziecisawazne.pl/